niedziela, 13 grudnia 2009

Świątecznie się zrobiło... (ale nie będzie anielsko)

Mróz trzaska, śnieżek sypie, choinki świecą na sklepowych wystawach. Święta idą, trzeba kupić prezenty dla całej rodziny. Ale co by tu wybrać dla małej dziewczynki? Głupie pytanie! Każdy wie, że dziewczynki bawią się w: dom, sklep, szpital, szkołę. Dzięki temu, oczywiście obserwując ukochane mamy i babcie, przygotowują się do swych podniosłych ról w społeczeństwie (i może zawodów, jeśli starczy siły i czasu) - opiekuńczych żon, matek, sklepowych, pielęgniarek i nauczycielek. A ty możesz zostać Świętym Mikołajem i spełnić ich marzenia. Lalka, żelazko, kuchenka, pralka wydająca dźwięki, plastykowe strzykawki? OK, nie kupuję zabawek dla małych dziewczynek, więc może myślę stereotypowo.

No i nie trafiłam :-) Producenci zabawek chcą mnie przekonać, że małe dziewczynki marzą o karierze... sprzątaczki! Tzn. przepraszam, konserwatorki (a co! feministycznie używam żeńskiej formy) powierzchni płaskich. Tzn. tak właściwie to chcą być PANIĄ DOMU - taką, co pachnie, ale niekoniecznie leży... Tadam!


Sprzedający to cudo na Allegro twierdzi, że



to zabawka "nowa i sprawdzona oraz idealnie nadaje się na prezent", ponieważ



a w skład zestawu wchodzą (pisownia oryginalna):
1. mop
2. szczotka na kiji
3. zmiotka
4. szufelka
5. wiaderko

Doprawdy! Nie można przepuścić takiej okazji! Twoja córka nauczy się jak być PANIĄ DOMU za jedyne 19.90 PLN (plus koszty przesyłki)!

Swoją drogą jaki "super zestaw" można kupić dla MAŁEGO PANA DOMU? Kapcie, pilot od telewizora i zgrzewka piwa w niebieskim pudełku? No co?! Jak już lecimy stereotypami, to na całego (całą?)... :-P 



0 komentarze:

Prześlij komentarz